Kondycja Odnowy
Ks. Wojciech Nowacki: Są w Odnowie grupy, które prężnie się rozwijają, podejmują
nowe inicjatywy, ale są też i takie, które zdają się jakby zamierać.
Jeśli więc chodzi o kondycję grup modlitewnych w Polsce, to można zauważyć coś
w rodzaju pulsowania. Myślę, że jest to naturalne zjawisko. Na jednym z pierwszych
Czuwań Odnowy w Częstochowie przypomniano następującą zasadę:
grupy, które podejmują ewangelizację wzrastają, te zaś, które zaniedbują się
w ewangelizacji, zamierają.
Jakie przed nami wyzwania?
Małgorzata Stuła–Topolska: W 2003 r. w Castel Gandolfo, podczas
Światowej Konferencji Liderów zostały wyznaczone istotne kierunki działania Odnowy.
Położono akcent na następujące tematy: ewangelizacja i formacja młodzieży,
formacja liderów wspólnot oraz ewangelizacja, zwłaszcza ewangelizacja parafii.
Kolejne światowe spotkanie, zorganizowane w tym roku, będzie z pewnością okazją
do nowego rozeznania w tej dziedzinie. My na razie pielęgnujemy to,
co zostało nam dane. Mamy też swoje polskie potrzeby, np. dotyczące rodzin.
Jest ich wiele w naszych wspólnotach. Często rodziny te tworzą bardzo młodzi ludzie,
którzy w momencie pojawienia się dzieci odchodzą z grup modlitewnych.
Wyzwaniem dla nas jest więc troska o to, aby zmienić tę sytuację.
ks.Wojciech Nowacki: Tematy podejmowane podczas warsztatów, organizowanych
w ramach spotkania z liderami i animatorami Odnowy na Jasnej Górze, wskazują
te kierunki, które odczytujemy w Zespole Koordynatorów jako ważne na dzisiaj
dla Odnowy. Takie spotkania w grupach tematycznych są skutecznymimpulsem.
Odbieramy wiele sygnałów od uczestników, że po przeżyciu warsztatów coś się
zaczyna w grupach dziać. Otwierają się oczy i dostrzega się pewne potrzey.
Np. gdy grupa się "zestarzała" i w zasadzie nie wychodzi już z żadną propozycją
do młodych - trzeba to zmienić. Może trzeba dostrzec, że jak nie zaproponujemy
rodzinom możliwości uczestnictwa w spotkaniu razem z dziećmi, to te rodziny będą
musiały pójść gdzie indziej lub zrezygnują z dalszej drogi formacyjnej.
Podejmowanie takich konkretnych inicjatyw okazuje się bardzo owocne..
Ekumenizm w Odnowie
ks. Wojciech Nowacki: Możemy mówić o dążeniu do jedności wewnątrz samej
wspólnoty Kościoła oraz o właściwym ekumenizmie, czyli o zaangażowaniu w dzieło
zjednoczenia podzielonych chrześcijan. Co do pierwszego wymiaru warto
przypomnieć wypowiedź kardynała Suenensa, który mówił, że Odnowa nie jest
jednym z wielu ruchów kościelnych, ale ożywiającym cały Kościół powiewem
Ducha Bożego, w najbardziej podstawowym sensie. Odnowa ma jednak swoje struktury,
więc jest także ruchem kościelnym..
Jeśli mowa o ekumenizmie wewnątrz-kościelnym,
to trzeba spojrzeć na płaszczyznę współdziałania ruchów i stowarzyszeń.
Jestem przekonany, że ta współpraca Odnowy z innymi ruchami i wspólnotami
kościelnymi jest bardzo dobra. W wielu diecezjach przedstawiciele różnych ruchów
i stowarzyszeń spotykają się, podejmują wspólne inicjatywy, pozostają w stałej
łączności po to, aby jak najowocniej służyć w ramach Kościoła lokalnego.
Na płaszczyźnie ogólnopolskiej funkcjonuje Ogólnopolska Rada Ruchów
Katolickich, która spełnia taką rolę.
Małgorzata Stula-Topolska: W ramach Krajowego Zespołu Koordynatorów
podjęliśmy inicjatywę integrowania różnych rzeczywistości charyzmatycznych.
Jednoczymy tych, którzy się wywodzą z Odnowy i tak naprawdę zawsze z nami
byli, ale mają już własny status prawny i niezależność organizacyjną w Kościele,
więc mogą działać również sami. Chodzi tu m.in. o wspólnoty charyzmatyczne,
takie jak: Chemin Neuf, Emmanuel, Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej,
które nie muszą z nami współpracować, ale chcą. Staramy się więc, aby były
obecne na naszych spotkaniach. Również wspólnota ICPE oraz niektóre
Szkoły Nowej Ewangelizacji deklarują taką możliwość współpracy.
Jest to ważne, aby nie było: "my Pawła, wy Apollosa".Takie rozbicie –
wynikające nie ze złej woli, ale z różnic strukturalnych &ndash istniało, ale teraz
to się zmienia. ks. Wojciech Nowacki: Jeśli chodzi o ekumenizm w sensie
właściwym, a więc o kontakty z braćmi z innych chrześcijańskich Kościołów
i wspólnot kościelnych, to w Polsce jest tozależne od tego, w którym regionie się
znajdziemy. Na południu czy południowym zachodzie Polski, szczególnie
na Śląsku, gdzie wspólnot niekatolickich jest więcej, takie kontakty istnieją.
Tam, gdzie diecezje są bardziej jednorodne pod względem wyznaniowym,
trudno sztucznie ten ekumenizm realizować. Niestety istnieje też niemało trudności
w tym względzie. Okazuje się, że niektóre grupy, szczególnie z kręgu tak
zwanych wolnych kościołów, traktują Kościół katolicki jako teren
do zewangelizowania, w sensie wyrwania członków Kościoła katolickiego
i przyciągnięcia ich do swoich zborów. Czasem grupy te ukrywają swoją
tożsamość, aby łatwiej znaleźć zaufanie katolików. Są to bolesne sytuacje.
Na szczęście nie wszyscy działają w ten sposób, ale przenikanie pastorów
zielonoświątkowych czy z wolnych kościołów chrześcijańskich do katolickich
grup Odnowy prowadzi czasami do zachwiania ich tożsamości katolickiej.
Pragnę podkreślić, że nie są to tendencje dominujące czy powszechne wśród
wszystkich grup niekatolickich, ale musimy się z nimi liczyć, ponieważ ofiarą
takiego działania padają ludzie zaangażowani, spragnieni żywego doświadczenia
działania Ducha Świętego. Nie chcemy, aby "wilki w owczej skórze"
szarpały owczarnię Chrystusową, ale pragniemy w szczerości i wzajemnym
szacunku poddawać się Duchowi, który jednoczy.
"Szum z Nieba" Nr.4/2006
Czego życzyć członkom Odnowy?
Małgorzata Stuła-Topolska: Jeszcze większego poddania się mocy Ducha Świętego.
I żeby było nas coraz więcej – nie dlatego, aby były liczby, ale by to wielkie wojsko
poszło w Polskę i poruszyło cały naród. W końcu jesteśmy jednym z największych
ruchów kościelnych w Polsce.
ks. Wojciech Nowacki: Odnowa spotyka się na Jasnej Górze nie przypadkiem.
Została zawierzona podczas pierwszego kongresu Matce Bożej. I to wpatrzenie się
w Matkę Bożą jest dla nas ciągle aktualne..
Jak Maryja – mamy słuchać Słowa Bożego
przyjmować je w mocy Ducha Świętego, aby stawało się coraz bardziej ciałem
w życiu naszych grup i w życiu każdego z członków Odnowy.
"Szum z Nieba" Nr.4/200
POWRÓT DO ŹRÓDEŁ.
MYŚLI WSCHODNICH OJCÓW KOŚCIOŁA.
Pokora.
Skrucha wynosi nas ku niebu. Cierpienie po stracie bliskich jest niczym
kołatanie do niebiańskich bram. Otwiera je święta pokora. Słońce oświetla
wszystko, co można zobaczyć. Pokora dociera do wszystkiego, co uczynione
według rozumu. Gdzie nie ma światła, wszystko jest w ciemności.
Gdzie nie ma pokory, wszystko jest zepsute.
Gwiazdy zdobią niebiosa,
lecz pokój wewnętrzny
czyni je prawdziwie pięknymi.
Gdy mówię: "pokój wewnętrzny",
mam na myśli stan, w którym niebiosa umysłu
zstąpiły do serca. Ten prawdziwie jest obdarzony pokojem,
kto wzniósł swój umysł ponad wszystko, co stworzone,
i uczynił go panem
nad swymi zmysłami.
Ten, którego dusza trwa nieustannie
w Bożej obecności,
potrafi zbliżyć się do Boga bardziej,
niż zdają się pozwalać mu na to jego siły.
Pokój wewnętrzny.
św. Jan Klimak (VII w.)
|